• sokwoj1

BĘDZIE PLAN DLA KASZTELANOWA (lipiec-sierpień 2012)

Jeszcze przed wakacjami, a już po zamknięciu poprzedniego numeru naszej gazety miało miejsce wydarzenia wiele znaczące dla mieszkańców osiedla Kasztelanów, ważnego fragmentu osiedla Grunwald - Południe, położonego tuż przy jego północnej granicy – konsultacje społeczne dotyczące dalszych losów tej, o niemal w całości jednorodzinnej zabudowie, części Grunwaldu.

Mieszkańcy z niepokojem przysłuchiwali się opowiadaniu pracowników Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, referujących założenia projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, co bardziej dociekliwi zerkali też na prezentowane mapy. Mieli też niemało uwag, choć nie wszystkie odnosiły się do spraw. które dają się regulować za pomocą przepisów o zagospodarowaniu przestrzennym.

Jedną z podstawowych bolączek mieszkańców tej części osiedla jest sąsiedztwo - z jednej strony, uciążliwe sąsiedztwo Stadionu Miejskiego, który choć położony już, poza granicą obszaru objętego planem oddziaływuje w praktyce na cały ten obszar - w dni meczowe kibice (nie dotyczyło to Euro) w dokuczliwy sposób parkują samochody gdzie popadnie, dokładnie zastawiając takie ulice jak Marszałkowska, Kasztelańska, Trybunalska czy Podkomorska. Trzeba jednak dodać, ze i sami mieszkańcy nie przejmują się zasadą mówiącą, że parkować powinni na terenie swojej posesji – część ich samochodów zastawia chodniki, utrudniając przejście pieszego, a nierzadko zmuszając na przykład osoby z wózkami dziecięcymi do obchodzenia parkujących aut środkiem jezdni.

Nielegalne parkowanie to w zasadzie sprawa policji, ale i planiści mają tu coś do powiedzenia – większość mieszkańców chce restrykcji dotyczących prowadzenia na osiedlu działalności

gospodarczej - dziś jak grzyby po deszczu otwierają się tu biura sporych firm usługowych, co oznacza klientów przyjeżdżających samochodami, a więc i więcej aut rozjeżdżających wąskie uliczki. Planiści mają też coś do powiedzenia w kwestii warunków zabudowy - mieszkańcy chcą, by ograniczyć, jak to było przed wojną, możliwości rozbudowy w nieskończoność domów, kosztem ogrodów, i wprowadzić wspólne zasady projektowania, przywracające osiedlu spójność. Uczestników konsultacji interesowały nawet takie detale, jak zakaz malowania elewacji na szpecące całość kolory i stawiania szkaradnych płotów, co w planie miejscowym można uwzględnić.

Kością niezgody jest także działka położona na samym krańcu osiedla, za szkołą gastronomiczną, dziś porośnięta chaszczami i służąca za azyl amatorom niewyszukanych trunków, a nawet bezdomnym. Niemal wszyscy chcieliby zagospodarowania tego miejsca, ale różnią się w poglądach, co miałoby tam powstać: mieszkańcy chcieliby tam pływalni, planiści przewidzieli w tym miejscu kolejną szkołę. To budzi sprzeciw - W najbliższym sąsiedztwie są już trzy szkoły - podstawówka, szkoła gastronomiczna i liceum ekonomiczne - wylicza mieszkanka ulicy Podkomorskiej. Taka szkoła to dość kłopotliwe sąsiedztwo - od jesieni do wiosny hałaśliwa młodzież, często dysponująca własnymi samochodami, co oznacza kolejne zastawione chodniki i niebezpieczną jazdę pozbawionych wyobraźni małolatów po osiedlowych uliczkach. Poza tym, kolejna szkoła przekreśli plany ulokowania w granicach Kasztelanowa funkcji sportowo – rekreacyjnych, a taki obiekt jest potrzebny – argumentowali uczestnicy konsultacji.

Kolejną oprotestowaną propozycją jest ścieżka rowerowa w ulicy Marszałkowskiej, której przeciwni są nawet rowerzyści. Ich zdaniem, po remoncie ulicy przed Euro 2012, gdy założono tam aż cztery progi spowalniające Marszałkowską wreszcie można jeździć na rowerze bezpiecznie, i ścieżka nie jest w ogóle potrzebna. Życzyliby sobie raczej ścieżki przy ruchliwej Grunwaldzkiej i raczej więcej progów czy innych rozwiązań uspokajających ruch na pozostałych uliczkach osiedla, zwłaszcza, że w powszechnym przekonaniu na policję nie można liczyć.

Podsumowując konsultacje, mieszkańcy osiedla życzą sobie takich rozwiązań, które przerwą niekontrolowany proces rozbudowy domów i wprowadzania na osiedle uciążliwej działalności gospodarczej. Chcą dla siebie ciszy, zieleni i spokoju. który, charakteryzował to miejsce jak dotąd.


DariuszPreiss


[Informator Osiedlowy nr 54]