ORGANIZACJA RUCHU W ENKLAWACH OSIEDLA GRUNWALD POŁUDNIE.


Enklawa („fyrtel”) Powstańcza.


Opis historycznej i aktualnej sytuacji.


Temat zmiany (poprawy) organizacji ruchu pojazdów w powyższych enklawach istniał już od dawna. Wąskie uliczki, zaprojektowane w czasach, kiedy w Mieście Królewskim Poznaniu zarejestrowane było zaledwie kilkadziesiąt automobili, już od wielu lat nie spełniają swoich funkcji w sposób prawidłowy. Jednakże od dobrych kilkunastu lat i początku „boomu” mieszkaniowego, a także wzrostu zamożności, co przełożyło się na wzrost posiadanych przez nas pojazdów – sytuacja stała się naprawdę trudna do akceptacji. Nie jest to analiza naukowa tego stanu rzeczy, a raczej opis sytuacji, odczuwalnej przez wszystkich mieszkańców poszczególnych obszarów, jednak między poszczególnymi obszarami (enklawami) istnieją pewne różnice, wpływające na wielkość i dynamikę powstawania zagrożeń i problemów. Biorąc pod uwagę obiektywne przesłanki, takie jak powstanie nowych osiedli (Hevelia i TBS) na obszarze „Powstańczej” i największymi zmianami przez te fakty wygenerowanymi, chciałbym się zająć problematyką właśnie tej enklawy, czyli obszaru zamkniętego ulicami: Grunwaldzka, Palacza, Podchorążych, Taczanowskiego/Jugosłowiańska.


Przyczyny zmiany dotychczasowego spokojnego charakteru ”Powstańczej” i stan obecny

Spokojny i lokalny ruch na głównej ulicy enklawy, czyli alei ks. Piotra Ściegiennego, zawdzięczamy zamknięciu jej ciągu na wysokości ul. Podchorążych jeszcze w latach 80-tych XX wieku. Ale od tego czasu sytuacja zmieniła się niestety diametralnie … To nie jest jeszcze ciągle ruch o natężeniu śródmiejskim, ale wystarczający intensywny, aby stwarzać bardzo istotne i częste zagrożenia. Poza wymienioną przyczyną wzrostu ilości pojazdów w Poznaniu, co jest zjawiskiem ponadlokalnym, największy wpływ na zwiększenie ruchu, a co za tym idzie, zagrożeń, ma, w mojej opinii (mieszkańca ul. Ściegiennego), powstanie wspomnianego osiedla Hevelia i bloków TBS na ul. Palacza. Spowodowało to bardzo duży przyrost mieszkańców (ok. 40%, i jednocześnie użytkowników wąskich uliczek łączących te osiedla z miastem. Szczególnie obciążone okazały się ulice: Listopadowa i Świetlana, które stały się jedyną możliwością dotarcia do ul. Taczanowskiego i dalej do różnych obszarów na zachód (Junikowo) i północ/wschód (Bułgarska). Co więcej, okazało się, że osiedla te zostały zasiedlone przez ludzi najczęściej spoza Poznania, nie znających specyficznego układu uliczek naszej enklawy i, co specyficzne, nie spodziewających się w tych pozornie spokojnych uliczkach innych od „wielkomiejskiego” natężenia ruchu i często takiegoż „stylu” jazdy, zaskoczeń na skrzyżowaniach z ulicami „tranzytowymi”, jaką stała się Ściegiennego. Kierowcy, szukający skrótów aby ominąć skrzyżowania i skrócić czas jazdy, oczywiście traktują długą , szeroką, prostolinijną aleję jak wyzwanie dla „Szybkich i wściekłych” i rozwijają absolutnie niedopuszczalne prędkości. Co w zderzeniu z nieświadomymi kierowcami jadącymi spokojnymi, wąskimi uliczkami powodowało właśnie – realne już i bardzo niebezpieczne – zderzenia … Stąd w latach 2014/15 dochodziło na skrzyżowaniach tychże uliczek z ulicą Piotra Ściegiennego do często poważnych kolizji kilka razy w miesiącu ! Ulica Ściegiennego stała się bowiem, jak wspomniałem, ulicą obciążoną dużym ruchem tranzytowym, głównie dla kierowców chcących uniknąć skrzyżowania Grunwaldzkiej z Grochowską i dojeżdżających Ściegiennego do Palacza i dalej Arciszewskiego. To również są (bo nadal to zjawisko występuje) kierowcy nie będący lokalnymi mieszkańcami i skoro szukają skrótów, to znaczy chcą oszczędzić czas (vide zwiększyć prędkość). Innym „skrótem” okazało się być ucieczka z Promienistej na Palacza, skręt w Słoneczną i dojazd do Os. Kopernika przez Taczanowskiego/ Jugosłowiańską. I stąd kolejny „Czarny Punkt” na mapie enklawy … Widoczna dla jadących ul. Słoneczną kierowców ul. Taczanowskiego „zaślepia” ich na tyle, że nie udzielają oni pierwszeństwa przejazdu tym jadącym Ściegiennego i dochodzi do kolizji … Wiem, bo rozmawiałem z wieloma uczestnikami tych wypadków i potwierdzała to policja. Sytuacja trwa do dnia dzisiejszego, gdyż jadący tym skrótem kontynuują jazdę na wprost (czyli „pod prąd”)przez ten króciutki już odcinek Słonecznej, albo skręcają w Ściegiennego i jadą dalej do Listopadowej, lub Świetlanej, nadal generując zwiększenie ruchu na naszej enklawie.


Trochę historii … osobistych zmagań …

Jako inżynier budowy dróg, który pracę dyplomową obronił w temacie „Badanie przepływów ruchu w rejonie Śródmieścia Poznania metodą Banga” - cośkolwiek znam tą problematykę, a jej bezpośrednio występujące na naszej enklawie aspekty stawały się coraz bardziej odczuwalne … W związku z tym, gdy kolejny delikwent „walnął” w płot mojej posesji, postanowiłem przedsięwziąć odpowiednie działania. W 2015 skierowałem pismo do Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu, przedstawiając analizę sytuacji i proponując rozwiązanie, które zdecydowanie, w mojej opinii, zmniejszyłoby, o ile nie zlikwidowało, zwiększony ruch na naszych wąskich uliczkach, a co za tym idzie, zagrożenia dla mieszkańców. Rozwiązanie to miało charakter cząstkowy, nie obejmowało wszystkich aspektów organizacji ruchu, ale powodowałoby zmianę przepływów ruchu. Jego istotą było wybudowanie lewoskrętu z ul. Palacza w ul. Grunwaldzką, co wyeliminowałoby wspomniany transfer z Palacza w stronę Junikowa i Bułgarskiej. Było to grubo przed rozpoczęciem przebudowy ulicy Palacza, więc rozwiązanie to było możliwe do realizacji. Uważam że nadal jest sensowne i technicznie możliwe, co pokazało wprowadzenie kilka lat później analogicznego rozwiązania na skrzyżowaniu ulicy Marszałkowskiej z ul. Grunwaldzką, które funkcjonuje bardzo dobrze (inna sprawa, że wywołało zwiększenie tranzytu z ul. Bułgarskiej) … Pismo to zostało złożone w formie petycji, podpisane przez kilkadziesiąt osób / sąsiadów, złożone do ZDM i … nic. Otrzymałem zdawkową odpowiedź negatywną i tyle …

Zatem, jak Państwo widzicie, w zmianę organizacji ruchu na enklawie „Powstańczej” jestem dość mocno zaangażowany od jakiegoś czasu … Z tego powodu, a także konieczności użytkowania „najgorszego chodnika w nowoczesnej Europie”, czyli chodnika na naszej alei P. Ściegiennego, postanowiłem zostać radnym i zwiększyć swoją skuteczność działania …

Opisuję tą historię, aby pokazać Państwu, że proponowane przez naszą Radę Osiedla zmiany zostały przez nas głęboko przeanalizowane i poparte wieloletnimi doświadczeniami. Nieoceniony Włodek Nowak, przewodniczący zarządu osiedla, specjalizujący się w metodologii organizacji i funkcjonowania obszarów miejskich jest od dawna zaangażowany w najróżniejsze przedsięwzięcia infrastrukturalne w Poznaniu … Robi to zresztą zawodowo. I razem pracując zaproponowaliśmy zaraz po wyborze nowej Rady Osiedla, jako jeden z najbardziej palących problemów, rozwiązanie organizacji ruchu w tych enklawach. Poprzednia Rada, trzeba jej to oddać, też miała świadomość problemu, jednak zainicjowała działania w sposób nie do końca przemyślany. Nic dziwnego, albowiem są to zagadnienia niezwykle skomplikowane i mające duży wpływ na życie, zdrowie i zachowanie mieszkańców oraz innych użytkowników. Jako przykład wprowadzenie przez poprzednią Radę jednego kierunku ruchu na Słonecznej wcale nie wyeliminowało „Czarnego punktu”, gdyż był to kierunek w stronę ulicy Taczanowskiego, czyli nie eliminował tranzytu, o którym była mowa poprzednio, a który jako „kolizjogenny” jest przez nas proponowany do zmiany na odwrotny.


Chaos przy wprowadzeniu pierwszych zmian ….

Wprowadzone przez Radę Osiedla w 2021 roku zmiany organizacji ruchu, zaakceptowane przez Miejskiego Inżyniera Ruchu, spotkały się z dużym zaskoczeniem mieszkańców. Przewidzieliśmy to, znając skalę zmian i zdając sobie sprawę z wieloletnich przyzwyczajeń i nawyków mieszkańców. Dlatego opisaliśmy te zmiany w ulotce, która miała trafić do wszystkich mieszkańców enklawy Powstańcza, kilka tygodni przed wprowadzeniem tychże zmian w organizacji ruchu. Niestety, ZDM, nie informując Rady Osiedla, rozpoczął prace dwa tygodnie przed terminem, a w dodatku dystrybucja ulotek uległa opóźnieniu o kilkanaście dni z winy Poczty Polskiej (mamy na to dowody) … I stąd powstało zamieszanie, które postanowił wykorzystać, chyba w celach li tylko politycznych, pewien radny miejski … Początkowe, zrozumiałe niezadowolenie mieszkańców (nikt nie lubi być zaskakiwany), wykorzystał on do zwołania poprzez media społecznościowe, wiecu pokazującego niezadowolenie mieszkańców. Nie wiadomo, ilu naprawdę mieszkańców wzięło udział w tym spotkaniu, albowiem struktura wiekowa mieszkańców Powstańczej i wieloletnie znajomości ukazały, że FB nie jest żadną forma komunikacji dla zdecydowanej większości mieszkańców … No, ale szum się zrobił …


… I jak teraz funkcjonują zmiany …

Szok i niezadowolenie z lekceważenia (absolutnie niezamierzonego, powtarzam) mieszkańców minęły… a z wielu przeprowadzanych rozmów z sąsiadami wynika obecna, duża akceptacja dla wprowadzonych zmian. Najlepszym zaś jednak dowodem (wiadomo, sąsiad może być tylko uprzejmy) jest brak praktycznie jakiegokolwiek poważnego (o ile w ogóle jakiegokolwiek) wypadku … Owszem, kontrowersje budzi (u mnie również i dawałem temu dowód) koncepcja skrzyżowań równorzędnych, co w przypadku szerokiej Ściegiennego i wąskich, obecnie jednokierunkowych uliczek do niej dochodzących, jest nienaturalne i raczej niezgodne z instynktownym odczuciem kierowców, co powoduje niegroźne incydenty w postaci hamowania, namysłów i niepewności kierujących, ale poza tym już teraz uspokojenie ruchu jest wyraźnie. Oczywiście należy pamiętać że jest to związane z wprowadzeniem Strefy 30, ale jak wiadomo, dla wielu kierowców ograniczenia prędkości nie są aksjomatem czy przykazaniem godnym przestrzegania … Jednym, i chyba najważniejszym, z powodów takiej poprawy było nie tylko wprowadzenie jednego kierunku ruchu na uliczkach prostopadłych do Ściegiennego i Palacza, ale również wprowadzenie „złamania” i odwrócenie tego kierunku ruchu na całej ich długości, która w przypadku Listopadowej, Gwiaździstej i Świetlanej jest znaczna. Zauważyliśmy, że dopiero zakaz wjazdu uniemożliwiający dalszą jazdę „na wprost” tymi uliczkami spowodował zatrzymywanie się kierowców na skrzyżowaniu ze Ściegiennego. Zwykły żółty trójkąt „podporządkowanie” był lekceważony, a przecież ostrzegał przed skrzyżowaniem z naprawdę ruchliwą ulicą … I tak dochodziło do poważnych kolizji.

Oczywiście swój udział w poprawie bezpieczeństwa mają też zainstalowane na Ściegiennego i Racławickiej „spowolniacze”, których nie wprowadzano w większej ilości, aby mieć analizę efektów wprowadzonych zmian organizacji ruchu i zdecydować, czy zwiększenie ilości progów zwalniających będzie konieczne.…

Wracając do sytuacji „odbioru społecznego” oczywiście zdajemy sobie sprawę, że mimo przeprowadzonej analizy obszarowej nie wszystkie rozwiązania i zmiany przyniosą wyłącznie dobre skutki. Niestety, wiele z nich jest koniecznym kompromisem i powoduje określone utrudnienia dla niektórych mieszkańców. Trudno bowiem zmieścić ruch dwukierunkowy i obustronne parkowanie na uliczkach o szerokości jezdni w granicach ok. 4 metrów, a tak jest w przypadku np. Wawerskiej lub Listopadowej. Stąd jakąś decyzję należało podjąć, i nasze sugestie (albowiem ostateczną decyzję zawsze podejmuje Miejski Inżynier Ruchu) brały pod uwagę minimalizację tych utrudnień. Ale właśnie np. mieszkańcy ulicy Wawerskiej przeprowadzili wewnętrzną konsultację i stwierdzili, że wprowadzone zmiany im odpowiadają, co zresztą przekazali na ostatnim, majowym spotkaniu z MIR. W poniedziałek 23.05. planowane jest spotkanie z nimi, które rozpocznie serię spotkań z mieszkańcami kolejnych „trudnych” miejsc, gdzie konieczny był (jest) kompromis.


I co na to Miejski Inżynier Ruchu ?

Niestety, z przyczyn, których się domyślamy, ale nie rozumiemy, Miejski Inżynier Ruchu postanowił anulować w bardzo dużym stopniu proponowane przez nas zmiany. Mimo, że na spotkaniu w lutym tego roku doszliśmy do generalnych uzgodnień i zgody na zachowania wprowadzonych zmian (za wyjątkiem np. równorzędności ul. Palacza wobec ulic dochodzących, co zresztą nie było naszym pomysłem), dowiadujemy się, że MIR prowadzi tzw. spotkania informacyjne z mieszkańcami, mające na celu chyba formalne usankcjonowanie wycofania wprowadzonych i pozytywnie przyjętych, funkcjonujących już zmian organizacji ruchu. Poniżej przytaczam pismo, jakie skierował Przewodniczący Zarządu Osiedla Włodzimierz Nowak, do Miejskiego Inżyniera Ruchu, zawierające nasze uwagi do zaproponowanych przez MIR „poprawek” … Niestety, jak się dowiadujemy, mimo wspomnianego (jak się okazuje, pozornego ) consensu i akceptacji naszego stanowiska, ”poprawki” zmian mają być wprowadzane … Zatem uprzedzamy, że konsekwencje wprowadzonych „poprawek”, czyli utrata uzyskanego zwiększenia bezpieczeństwa, obciąży tych, którzy dla jakichś powodów (kariera ?), kierując się opiniami zebranymi w mediach społecznościowych (nie wiadomo czy mieszkańców, którzy w olbrzymiej większości z nich nie korzystają !), bez analizy merytorycznej chcą wprowadzić tym razem bałagan poważnie zagrażający bezpieczeństwu mieszkańców, jakim byłaby kolejna, tym razem mało sensowna zmiana !

Biorąc pod uwagę te doświadczenia, planowane zmiany organizacji ruchu na ul. Ściegiennego i Racławickiej będą wprowadzone wyłącznie po osobistej dyskusji z mieszkańcami i przedstawieniu wszystkich aspektów proponowanych zmian, z odpowiednim przygotowaniem merytorycznym i wizualnym. Będziemy również w najbliższym czasie spotykać się z mieszkańcami „trudnych miejsc”, żeby przedyskutować konsekwencje wprowadzonych zmian i poszukać ewentualnych alternatyw z uwzględnieniem głosów wszystkich. Do tych miejsc zaliczyć należy odcinki ulic łączące nasz „fyrtel” ze światem zewnętrznym – pełniące swoistą rolę „śluz” do- i wyjazdowych: Słoneczna, Listopadowa, Świetlana i wspomniana już Wawerska. Osiągnięcie kompromisowego rozwiązania nie będzie łatwe, gdyż każdy z nas ma swoje priorytety i przyzwyczajenia, ale wierzymy, że uda się je zoptymalizować i zwycięży poczucie interesu ogólnego, którym jest poprawa bezpieczeństwa i komfortu życia w naszej enklawie ... Mamy doświadczenia choćby po trzykrotnych, bezpośrednich konsultacjach w sprawie ul. Kasztelańskiej, gdzie po wielogodzinnych dyskusjach udało się dojść do takiego kompromisu. Jesteśmy przekonani, że podobnie będzie i w tym przypadku.


Jerzy Wróblewski

Zastępca Przewodniczącego Zarządu

Osiedla Grunwald Południe