OBÓZ NKWD W REJONIE DZISIEJSZEGO PARKU HEWELIUSZA (20 MARCA 2022)


Specłagier NKWD nr 2 w Poznaniu. Tajemnicze baraki na Słonecznej.


Na terenie między ulicami Sowińskiego, Słoneczną i Heweliusza znajduje się obecnie eleganckie, zamknięte parkanem osiedle. Jednak kilkanaście lat temu stały tam baraki, w których jeszcze w latach 90-tych XX w. mieszkali ludzie. W jednych były różne magazyny, a w innym, stojącym przy samej ul. Grunwaldzkiej mieściła się przychodnia ortopedyczna dla dzieci.

Baraki nie wyglądały ładnie, ani miło, ale nikt raczej już nie pamięta, że było to miejsce jeszcze bardziej ponure, że właśnie tutaj w roku 1945 znajdował się obóz NKWD.


Był to przyfrontowy, przejściowy obóz, jeden z podległych Głównemu Zarządowi ds. Jeńców Wojennych i Internowanych przy NKWD. Były one zakładane przez władze sowieckie na ziemiach polskich, na terenach zajmowanych w czasie walk Armii Czerwonej z Niemcami, a ich główną rolą była likwidacja Polskiego Państwa Podziemnego.

Obozów takich było w Polsce sporo, ale za czasów PRL oczywiście nie można było na ten temat wspominać, więc pamięć o nich nie zapisała się w świadomości ogółu społeczeństwa. Dopiero w ostatnich latach badacze zaczęli przywracać pamięć o tamtych miejscach i zdarzeniach. Szacuje się, że w takich obozach straciło życie co najmniej kilkanaście tysięcy ludzi.


Więźniowie, przetrzymywani w nieludzkich warunkach, pozbawieni byli elementarnych, niezbędnych do przeżycia środków, jak żywność, środki higieniczne, lekarstwa. Wyżywienie stanowił chleb (około 15 dkg) i małe ilości niekraszonej, wodnistej zupy. W obozie panowała epidemia róży i czerwonki. Jak wspominała jedna z więźniarek: „…nie było mowy o korespondencji, ani o paczkach od rodzin (…) Baraki były tak zapluskwione, że nie można było spać.”


Specłagier w Poznaniu istniał tylko kilka miesięcy w 1945 roku, od lutego do sierpnia, kiedy to więźniowie przekazani zostali Wojewódzkiemu Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu.

Z zachowanych dokumentów wynika, że część z nich – „bez politycznego wyrobienia”- i słabo wykształcona została zwolniona. Natomiast pozostałych, a było ich 838 osób, skierowano do więzienia w Rawiczu.

To dotyczyło tylko osób narodowości polskiej, co się stało z innymi – Niemcami, Żydami, Ukraińcami – nie wiadomo. W wyniku bałaganu podczas przewożenia więźniów, 39 z nich uciekło.


Pamięć o obozie przy Słonecznej w żaden sposób nie przetrwała, dlatego warto dzisiaj przypomnieć o tym miejscu. Może chociaż postawić tablicę informacyjną?


Alina Sokołowska


Na podstawie Waldemar Handke „Specłagier NKWD w Poznaniu 1945” z serii „Śladami zbrodni.”


Willa obecnie już nie istnieje. Stała między obecnym Parkiem Heweliusza, a ul. Grunwaldzką.